wtorek, 14 kwietnia 2015

MIĘDZYNARODOWE TARGI POZNAŃSKIE - MOTOR SHOW 2015

Pierwszy raz na blogu post nie związany z ubiorem, dzisiaj przychodzę do Was z dosyć dużą fotorelacją z jednego dnia targów MOTOR SHOW 2015. Niestety z powodu pracy w trybie weekendowym nie mogłam uczestniczyć we wszystkich dniach tej imprezy i jest mi niezmiernie z tego powodu przykro, bo jestem osobą która lubi takie spotkania. Wraz z rodzicami w sobotę wybrałam się do Poznania aby móc chociaż trochę przyjrzeć się temu o czym tak głośno było już na kilka tygodni przed wydarzeniem. Tak jak dzisiaj jest pierwszy post z innej kategorii, tak w sobotę pierwszy raz odwiedziłam MOTOR SHOW. Jechaliśmy z myślą, że skoro jest sobota nie spotkamy się z dużym tłumem ludzi, mylne wrażenie, hale targowe były pełne widzów oraz fotografów. Ludzie ocierali się o siebie, co chwilę ktoś wyzywał, że się chodzi a nie robi zdjęcia. I fakt faktem ciężko było biegać tam z aparatem i złapać moment gdzie nikt nie kręcił się obok namierzonego eksponatu. Jestem osobą o dosyć rozległym wachlarzu zainteresowań, dlatego nie dziwcie się, bo czułam się tam jak ryba w wodzie. Nastawiłam się bardziej na oglądanie zabytkowych aut oraz motocykli, które są mi niezmiernie bliskie (od kilku lat odwiedzam zjazd Lecha w Opalenicy, a także sama chciałabym w przyszłości posiadać Harleya lub jakiegoś fajnego choppera). Oprócz tego zwróciłam uwagę na kilka bardziej nowoczesnych modeli aut o luksusowym designie oraz tysiącu funkcji, a także na rowery, które zachwycały wyglądem i stylizacją na mini motocykle. Jak dla mnie raj! Elementami które również przyciągają uwagę są detale przy poszczególnych maszynach, ręcznie malowane oraz rzeźbione wykonane z zegarmistrzowską precyzją. Jeśli ktoś z Was uczestniczył również w tych targach, zachęcam do podzielenia się swoją opinią w komentarzach. Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę miłego wieczoru wszystkim :)
P.S. Dużym utrudnieniem były barierki które oddzielały nas od pojazdów, przez co na niektórych zdjęciach się załapały, ale nie miejcie mi tego za złe :)


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza